Brygady od rakiet operacyjno-taktycznych

Brygady od rakiet operacyjno-taktycznych Z myślą o użyciu broni jądrowej, w latach 1961-68 w wojsku polskim sformowano cztery brygady artylerii, dysponujące rakietami operacyjno-taktycznymi oraz 14 dywizjonów artylerii wyposażonych w rakiety taktyczne. Polskie jednostki dostawały rakiety, przygotowane w specjalnych sowieckich bazach. Były to pociski typu SS. Były to rakiety naprowadzane automatycznie. Były to rakiety raczej prymitywnej konstrukcji i zawodne. Dopiero pociski SS 16 i 17 były pociskami nowoczesnymi i niezawodnymi. Bojowa głowica ważyła około jednej tony. Na wszystkich ćwiczeniach przewidywano uderzenia jądrowe, głównie w kierunku jutlandzkim, czyli na Danię i w kierunku Europy północnej. Atakujący żołnierze mieli za zadanie osiągnąć rubież Renu, zanim pojawiłyby się u nich objawy choroby popromiennej. Jej objawy wyeliminowałyby z dalszych działań niemal całość wojsk pierwszego rzutu. Dlatego też, w planie działań wojennych nie zakładano dla nich dalszych zadań. Nikt nie zamierzał wydania żołnierzom czujników, mierzących stopień napromieniowania. Było to spowodowane tym, że gdyby człowiek miał świadomość, że otrzymał pięciokrotnie wyższą dawkę od dozwolonej, odmówiłby dalszego wykonywania obowiązków. Śmierć na skutek choroby popromiennej jest straszna.